Zagraniczne wakacje? Zastanów się dwa razy, czy warto prowadzić po alkoholu

Letnie wakacje są tuż za rogiem, a wielu Amerykanów przygotowuje się do podróży poza granice kraju. Może to jest jet-setting off do Francji i Włoch dla miłośników wina, lub Niemiec i Belgii dla miłośników piwa. Gdziekolwiek zdecyduje się podróżować podczas tych letnich wakacji, warto zwrócić uwagę na limity prawne dotyczące prowadzenia samochodu po spożyciu alkoholu.

Zaskakująco, te cztery kraje, dobrze znane ze swojej miłości do alkoholu, mają surowe prawo dotyczące picia i prowadzenia samochodu. Wszystkie cztery mają legalny poziom BAC o wartości .05. W rzeczywistości wiele krajów europejskich ma poziom 0,05 lub niższy. Szwecja, Polska i Norwegia mają limity na poziomie .02. Rumunia i Czechy mają prawo zerowej tolerancji - żaden poziom alkoholu w krwiobiegu nie jest dozwolony. Zero.

Podobne limity można znaleźć poza Unią Europejską. Japonia obniżyła limit do 0,03 w 2007 roku. Australia, znana z zamiłowania swoich obywateli do alkoholu, ma limit .02. Jak opisaliśmy w Canada Lowers the Legal Limit: Will It Make Roads Safer from Drunk Drivers? nawet nasi sąsiedzi z północy chcą obniżyć dopuszczalny limit do 0,05.

Jeśli zostaniesz złapany na piciu i prowadzeniu samochodu, kary są dość surowe. W Wielkiej Brytanii i Irlandii, możesz zostać skazany na 6 miesięcy więzienia. Twoja kara może być do dwóch lat, jeśli złapany na piciu i prowadzeniu pojazdu we Francji. Średnia kara w Japonii za DUI obejmuje grzywny w wysokości do 6 000 dolarów. Limit wynosi .03 BAC, chociaż organy ścigania mają swobodę w określeniu, czy wydajesz się "stwarzać ryzyko niewłaściwego prowadzenia pojazdu z powodu alkoholu", bez testowania rzeczywistego BAC. W rezultacie wiele osób określa Japonię jako kraj zerowej tolerancji. Japońskie prawo dotyczy również rowerzystów i jest surowo egzekwowane w obu przypadkach. Jednak najbardziej godną uwagi częścią nowego prawa jest to, że każdy pasażer w samochodzie jest odpowiedzialny, jeśli kierowca jest pijany, a oni zgodzili się na jazdę. Istnieją sprzeczne interpretacje w odniesieniu do wiedzy pasażera o BAC kierowcy, a kary są niższe. Jednak filozofia jest taka, że każdy, kto siedzi w samochodzie z pijanym kierowcą, umożliwia i zawiera umowę społeczną, aby pozwolić mu prowadzić w stanie nietrzeźwym.

Co czyni to jeszcze bardziej interesującym, to fakt, że wielu pijanych w tych krajach znajduje drogę do domu bez prowadzenia samochodu. Podczas gdy wiele krajów europejskich przygotowuje się do rozwiązania problemów związanych z publicznym upojeniem alkoholowym (i wynikającymi z niego przestępstwami, takimi jak napaść), "jazda po pijanemu" jest mniejszym przedmiotem zainteresowania. Taksówki, transport zbiorowy lub wyznaczeni kierowcy to opcje, z których bardzo często korzystają ci kochający alkohol rodacy.

Dlaczego więc Amerykanie często zgłaszają, że prawny limit 0,08 BAC jest zbyt niski? Dlaczego wzięcie taksówki do domu lub poproszenie trzeźwego przyjaciela o poprowadzenie pojazdu jest tak niesmaczną prośbą dla wielu pijących? Monitorujemy wiele mediów społecznościowych, a postawa ta jest o wiele bardziej powszechna, niż mogłoby się wydawać. Czy postawa zerowej tolerancji i prawo ograniczyłyby jazdę po pijanemu?